Rayven Justice. Nadzieja R&B z Bay Area.

 Autor hitowego „Hit or Nah” powraca! W zasadzie to powinno wystarczyć. Ale nie wystarcza. Co skłoniło mnie do skrobnięcia kilku zdań o tym czarnoskórym piosenkarzu? Przede wszystkim to, że artysta nie osiągnął jeszcze maksymalnego hype’u w Stanach. O Polsce nawet nie wspominając. Zna go tutaj pewnie niespełna 100 osób. Brak szaleństwa na punkcie tego ziomka jest dla mnie swoistą zagadką. Miał hit, brzmienie również wyróżnia się … Czytaj dalej Rayven Justice. Nadzieja R&B z Bay Area.

Jak zacząć czytać?

fot. za: booklips.pl Rok 2015 był dla mnie na swój sposób przełomowy. W różnych kwestiach. Związku, podróży, pracy i wielu innych. Jedne zmiany były bardzo bolesne, inne przyjemne. Ważne, że ze wszystkich udało się wyciągnąć wnioski i pójść dalej. Za jeden ze swoich największych sukcesów 2015 roku uważam właśnie czytanie. Nie wiem, jak to się właściwie stało. Nie było takiego momentu, w którym powiedziałem sobie: … Czytaj dalej Jak zacząć czytać?

One night in… Luxembourg

 Traf chciał, że dzień po przylocie z Dubaju miałem zaplanowany kolejny lot. Po bliskowschodnich uciechach postanowiłem powrócić do trochę bardziej podróżniczego trybu. Zimowa noc brzmi dobrze? A zimowa deszczowa noc? Lubię czasami (a może często) robić rzeczy nie do końca logiczne. To mnie napędza. 🙂 To była dosyć budżetowa wyprawa. Bilety na trasie Warszawa – Charleroi nabyłem z 4-miesięcznym wyprzedzeniem za kwotę 78 zł. Taniocha. Ale … Czytaj dalej One night in… Luxembourg

Dlaczego warto chorować?

Choroba to ciekawy stan. Na szczęście mam z nią rzadko do czynienia. Nie wiem, czego to zasługa. W ostatnich latach ani specjalnie dobrze się nie odżywiałem (za chwilę to zmienię), ani nie prowadziłem bezstresowego trybu życia (a to już zmieniłem). Mój system immunologiczny powinien klęczeć na kolanach i błagać o litość. Tymczasem mam się całkiem dobrze. Nawet trochę ponad stan, bo „okazji” i sytuacji do … Czytaj dalej Dlaczego warto chorować?

Marzenia do spełnienia

Gdy byliśmy dziećmi kazano nam rozwijać wyobraźnię, snuć plany, nie ograniczać się. Gdy zaczęliśmy dorastać mówiono nam podniesionym głosem: „zacznij żyć i przestań marzyć!”. I wielu z nas w to uwierzyło. Ja również. Na szczęście się ogarnąłem. Poniżej lista rzeczy, których dokonam. Nie, że „chcę dokonać” albo „postaram się” albo „może się uda”. Ja to wszystko zrobię! Żyjemy w społeczeństwie, które ogranicza. Bardzo mocno. Z … Czytaj dalej Marzenia do spełnienia

Another day, another trip

Styczeń jest gorący. Naprawdę gorący. W przenośni, ale ostatnio również bez niej. Tak zwariowanego podrożniczo miesiąca nie miałem nigdy. Różnorodne miejsca, wręcz kosmiczne wahania temperatur, totalnie inne kultury. Niezapomniany koktajl doswiadczeń, który zostanie w pamięci na długo. Mimo mnogości wyjazdów wcale nie chodzi jednak o odwiedzone miasta, miasteczka czy kraje. Absolutnie niezamierzenie ten miesiąc nauczył mnie czegoś więcej… Wczoraj wróciliśmy z Dubaju. Ponad 24 godziny … Czytaj dalej Another day, another trip

Tallinn, Helsinki, Ryga, Wilno, 5-10.01.2016

Ostatnio naszła mnie pewna myśl. Największe inspiracje, motywacja, ale i pomysły na pisanie przychodzą do mnie tuż przed snem. Gdy rzucę książkę w kąt, wyłączę komputer, gdy muzyka przestanie grać, gdy zmówię pacierz i położę się. Wtedy, gdy po całym dniu różnej maści intensywności – czas odpocząć, zrelaksować się, odpłynąć. Tylko wtedy sen nie puka do drzwi. Wtedy „budzę się”. Jak zwierze nocą. Jak wygłodniały … Czytaj dalej Tallinn, Helsinki, Ryga, Wilno, 5-10.01.2016

Pierwsza wyprawa 2016

Zgodnie z zapowiedzią – ruszyłem! W Polsce jest tak zimno, że trzeba uciekać. Na swoje nieszczęście (lub szczęście) coś mi się chyba pomyliło i według prognozy pogody pojutrze przywitam się z -21 stopniami Celsjusza. Tak mniej więcej w południe. Prawdziwy raj dla ciepłoholików! 😉 Tymczasem pierwszy etap. Do pokonania… 1134 km. Tym razem drogą lądową. Uwielbiam jeździć, więc wizja 17,5 godzin w autobusie nie robi … Czytaj dalej Pierwsza wyprawa 2016

Nie-postanowienia noworoczne

Moi drodzy, nowy rok, nowe wyzwania! Nie wierzę w postanowienia noworoczne. Wierzę w prawdziwe działanie, spontaniczność, ciągły rozwój. Wierzę w Chwilę, która podpowiada nam, żeby coś zrobić. Choćby to była najbardziej popaprana rzecz. Tu i teraz! Tak się osiąga cele. Czynnikami X są wytrwałość połączona z fantazją. Ta pierwsza dolewa paliwa do baku, kiedy przestaje nam się chcieć, kiedy mamy kryzys. Ta druga zaś jest … Czytaj dalej Nie-postanowienia noworoczne