Moldova, welcome to!

Natłok obowiązków sprawia, że jestem tutaj ostatnio rzadziej. Trochę mi głupio, bo dzieje się naprawdę dużo. Ciężko powiedzieć, czy to się zmieni w najbliższym czasie. Na pewno mniejsza liczba wyjazdów pozwoli ogarnąć dotychczasowe eskapady. Dlatego bez zbędnego tłumaczenia się, zapraszam na krótką notkę i set zdjęć! 😉 Zanim opowiem Wam o największym kraju, w jakim byłem, przedstawiam fotorelację z innego miejsca. Z państwa, które niesamowicie mnie … Czytaj dalej Moldova, welcome to!

Dziki wschód? Krótka wyprawa do Mińska

Najciekawsze są te wypady, które najtrudniej zorganizować. Ostatni tydzień był dla mnie TOTALNYM armageddonem. Takiej intensywności nie miałem już dawno. Aż ciężko opisać wszystko. O niektórych rzeczach zapewne nie powinienem nawet wspominać. 😉 Nieprzespane noce, intensywne dni dają w kość. Mimo to potrafią przynieść też wiele radości. O takim życiu zawsze marzyłem. Także, jeżeli ktoś pyta, czy warto – odpowiadam: „Oczywiście!”. 🙂 Jaki jest Mińsk? … Czytaj dalej Dziki wschód? Krótka wyprawa do Mińska

Temat rzeka. Skopje

Ciąg dalszy następuje! Dzisiaj kolejny wpis z ostatniej eskapady. Dla osób zainteresowanych tym, jak trafiłem do stolicy Macedonii – poprzednia część TUTAJ. Zapraszam! Planowane lądowanie – 00.30. Niestety wylot z Malmo jest lekko opóźniony. Na miejscu jestem zatem później, po 1.00. Na szczęście autobusy jadące do centrum miasta są zsynchronizowane z siatką połączeń lotów i w razie obsuw czekają na pasażerów. Niby logiczne, ale nie wszędzie. Macedonia zaczyna … Czytaj dalej Temat rzeka. Skopje

Komu w drogę, temu… Kopenhaga

Wiele razy pisałem, że lubię robić rzeczy na przekór. Dzisiaj świeci słońce, bezchmurne niebo dodaje pozytywnej energii, drzewa chcą się zazielenić. Słowem – idzie wiosna! To dobry dzień by złamać schemat i rozpocząć kolejną relację. Krótki wpis z miejsca, które klimatycznie zupełnie odbiega od dzisiejszej pogody. Zaczynamy! W Malmo-Sturup ląduję przed 13 lokalnego czasu. Kolejny lot, już do docelowego miejsca, ma odbyć się za 8-9 godzin. Nie byłbym … Czytaj dalej Komu w drogę, temu… Kopenhaga

Galeria: Dominikana, lipiec 2013

To było tak dawno temu. 2,5 roku… Czas leci… ucieka… każe się gonić. Albo wręcz przeciwnie – zwolnić w tym dzikim pędzie codzienności. W pewnym wieku zaczynasz dostrzegać coraz szybciej płynące dni, tygodnie, miesiące. Tym bardziej, jeżeli prowadzisz bloga i jesteś „do tyłu” z kilkunastoma relacjami. 🙂 Zaczynamy nadrabiać zaległości! To była nasza pierwsza egzotyczna wyprawa. Do tej pory Dominikana kojarzy mi się z rajem. … Czytaj dalej Galeria: Dominikana, lipiec 2013

One night in… Luxembourg

 Traf chciał, że dzień po przylocie z Dubaju miałem zaplanowany kolejny lot. Po bliskowschodnich uciechach postanowiłem powrócić do trochę bardziej podróżniczego trybu. Zimowa noc brzmi dobrze? A zimowa deszczowa noc? Lubię czasami (a może często) robić rzeczy nie do końca logiczne. To mnie napędza. 🙂 To była dosyć budżetowa wyprawa. Bilety na trasie Warszawa – Charleroi nabyłem z 4-miesięcznym wyprzedzeniem za kwotę 78 zł. Taniocha. Ale … Czytaj dalej One night in… Luxembourg

Tallinn, Helsinki, Ryga, Wilno, 5-10.01.2016

Ostatnio naszła mnie pewna myśl. Największe inspiracje, motywacja, ale i pomysły na pisanie przychodzą do mnie tuż przed snem. Gdy rzucę książkę w kąt, wyłączę komputer, gdy muzyka przestanie grać, gdy zmówię pacierz i położę się. Wtedy, gdy po całym dniu różnej maści intensywności – czas odpocząć, zrelaksować się, odpłynąć. Tylko wtedy sen nie puka do drzwi. Wtedy „budzę się”. Jak zwierze nocą. Jak wygłodniały … Czytaj dalej Tallinn, Helsinki, Ryga, Wilno, 5-10.01.2016