Dziki wschód? Krótka wyprawa do Mińska

Najciekawsze są te wypady, które najtrudniej zorganizować. Ostatni tydzień był dla mnie TOTALNYM armageddonem. Takiej intensywności nie miałem już dawno. Aż ciężko opisać wszystko. O niektórych rzeczach zapewne nie powinienem nawet wspominać. 😉 Nieprzespane noce, intensywne dni dają w kość. Mimo to potrafią przynieść też wiele radości. O takim życiu zawsze marzyłem. Także, jeżeli ktoś pyta, czy warto – odpowiadam: „Oczywiście!”. 🙂

Jaki jest Mińsk? Bardzo sympatyczny. … Tak, w wielu przypadkach to dyplomatyczne określenie oznaczające, że nie powala na kolana. 🙂 Czy podobnie jest teraz? Nie do końca. Stolica naszego wschodniego sąsiada niewiele różni się od większych polskich miast. Trochę zieleni, kilka placów, pomniki, charakterystyczne dla wschodniej Europy gmachy. Bardzo zadbana przestrzeń miejska, normalni ludzie, brak jakichkolwiek śladów dyktatury. Czułem się swobodnie, bezpiecznie, zero problemów. Po raz kolejny okazuje się, jak bardzo przekaz w mediach zniekształca prawdziwy świat.

Na ulicach (dzień powszedni) nie było zbyt wielu osób. Porównuję to oczywiście z innymi odwiedzonymi stolicami. Mało kto się uśmiecha, ale w tym względzie jest identycznie jak w Warszawie. 🙂 Widać lekką nutę postkomunizmu, ma ona jednak w sobie urok. Słowem, Mińsk wywarł na mnie pozytywne wrażenie. O wiele lepsze od – przykładowo – Bukaresztu czy Skopje.

Gdyby ktoś miał dużo czasu albo lubił zwiedzać miasto na piechotę – polecam spacer pod Bibliotekę Narodową. By tam dotrzeć  z miejscowej starówki potrzebowałem 2 godzin. Krok raczej żwawy, ale w międzyczasie robiłem też zdjęcia, przystawałem na światłach czy szukałem sklepu z pamiątkami. Tych niestety nie ma zbyt wiele. Nie znalazłem nic poza budkami w okolicach Ratusza i jedną oficyną przy Alei Niepodległości. Wybrałem poruszanie się na piechotę by zobaczyć jak najwięcej. Na trasie Centrum-Biblioteka znajduje się większość stołecznych atrakcji. Przynajmniej tak wynikało ze wskazówek concierge jednego z 5-gwiazdkowych hoteli. Zawsze, gdy nie chce mi się szukać punktów informacji turystycznej, wchodzę do lepszych hoteli by zaopatrzyć się w mapkę i porozmawiać o tym, co warto zobaczyć w danej okolicy. Zwykle pracują tam miejscowi, a informacje zdobyte od lokalsów są najcenniejsze.

Słów kilka dla osób chcących jednak pojeździć po mieście. Transport publiczny w Mińsku jest bardzo przyzwoicie zorganizowany. Dwie nitki metra oraz bilety w cenie 5500 BYR (= ~ 1 PLN) sprawiają, że podróżowanie jest proste i tanie. Wspomniana Biblioteka znajduje się 7 stacji metra od Placu Niepodległości (pierwsza linia – Czerwona). Dodatkowo Białorusini jeżdżą w stolicy tramwajami, trolejbusami, autobusami i nieśmiertelnymi marszrutkami. Dla każdego coś miłego!

Zdecydowanie najciekawsze miejsce to wspomniana Biblioteka Narodowa. Niecodzienny budynek przykuwa uwagę już od pierwszej sekundy. Dodatkową atrakcją jest punkt widokowy znajdujący się na 23. piętrze tego obiektu. Piętro niżej znajduje się restauracja, gdzie możemy posilić się w towarzystwie panoramy miasta. Kuchnia międzynarodowa i białoruska; bardziej bar niż restauracja z prawdziwego zdarzenia. Wstęp na taras to koszt 20000 BYR dla studentów (nikt nie sprawdza legitymacji) oraz 30000 BYR dla starszych osób. Za 4 do 7 PLN możemy zatem podziwiać panoramę stolicy Białorusi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ponadto warto przejść się nad rzekę, o barwnej nazwie, Świsłocz. Kręte koryto wije się dzieląc zagłębie biurowe i stare miasto. Urokowi okolicy dodaje sportowa arena. Miłośnicy przyrody znajdą swoje miejsce w stołecznym Parku Gorkiego. Pozostałem budynki nie wyróżniają się niczym szczególnym. Na szczególną uwagę zasługuje za to niesamowity porządek na ulicach. Absolutny brak śmieci, w zasadzie nie widziałem też chyba ani jednego kloszarda. Z drugiej strony – funkcjonariuszy policji również niewielu. Aż ciśnie się na usta: „za dobrze by mogło być prawdziwie”, prawda? 😉

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

JAK SIĘ DOSTAĆ?

Loty na trasie Mińsk-Warszawa są drogie. Polecam polować na niespodzianki cenowe u przewoźników naziemnych. Regularna cena za przejazdy z Ecolines to około 180 PLN. Czasami firmy wprowadzają kody rabatowe lub promocje różnych kierunków, gdzie podróż w dwie strony może kosztować nas… 40 PLN.  Podróż autobusem w jedną stronę trwa ok. 10,5 h. W tym jakieś 1-2 h spędzamy na granicy. Autokary Ecolines są zdecydowanie wygodniejsze od tych w Polskim Busie.

NA ILE PRZYJECHAĆ?

W moim odczuciu jeden dzień w zupełności wystarcza by zobaczyć najciekawsze atrakcje stolicy. Gdybym miał zostać na Białorusi dłużej, z pewnością ruszyłbym gdzieś poza miasto.

KOSZTY

W porównaniu do Polski Białoruś jest tania. Widać to szczególnie w cenach wejściówek, transportu publicznego czy posiłków. Ceny w supermarketach czy galeriach handlowych są już jednak bardzo zbliżone do polskich. Wiza krótkookresowa prywatna (opłaca się wyrobić właśnie taką, a nie turystyczną) kosztuje 25 EUR, ubezpieczenie około 8 PLN.

WARTO CZY NIE WARTO?

Białoruś wydaje się być ciekawym państwem. Gdy zobaczyłem Mińsk na własne oczy, przespacerowałem po nim kilkanaście godzin, zaczęło mnie śmieszyć ujadanie mediów o tym, jaki to nie panuje tutaj reżim. Oczywiście tak krótka próba czasu nie pozwala mi na w pełni obiektywną ocenę. Mimo to, nie taki diabeł straszny, jak go malują. Żaden dziki wschód! Jest sympatycznie, tanio i nawet śnieg pod koniec marca nie przeszkadza! Podsumowując, warto.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s