Książkowe podsumowanie miesiąca

Aloha! Witam Was w nowym cyklu. Z racji tego, że staram się cały czas utrzymywać przyjaźń z literaturą, jest ona jakimś kawałkiem mojego życia – zdecydowałem się z Wami dzielić tym, co akurat szeleści w moich rękach. Oczywiście zbyt duże lenistwo uniemożliwia mi pisanie oddzielnie o każdej pozycji. Nie jestem też recenzentem, więc – o ile się nie rozgadam – to będą zwięzłe, kilku akapitowe przemyślenia o … Czytaj dalej Książkowe podsumowanie miesiąca

Chwila prawdy

Czasami jest tak, że po najpiękniejszych dniach w roku przychodzą te najgorsze. Zupełnie tak, jak każde – choćby najbardziej słoneczne – lato jest okraszone olbrzymią ulewą. Te pierwsze doby dodają nam energii, sprawiają, że chce się żyć. Warto oddychać. Że jednak życie jest piękne! Szara codzienność nabiera blasku. To takie uczucie, gdy zmasakrowani, odarci z marzeń, wiary, wygrzebujemy się z marazmu. Gdy wątpimy, ale niespodziewanie … Czytaj dalej Chwila prawdy

Rayven Justice. Nadzieja R&B z Bay Area.

 Autor hitowego „Hit or Nah” powraca! W zasadzie to powinno wystarczyć. Ale nie wystarcza. Co skłoniło mnie do skrobnięcia kilku zdań o tym czarnoskórym piosenkarzu? Przede wszystkim to, że artysta nie osiągnął jeszcze maksymalnego hype’u w Stanach. O Polsce nawet nie wspominając. Zna go tutaj pewnie niespełna 100 osób. Brak szaleństwa na punkcie tego ziomka jest dla mnie swoistą zagadką. Miał hit, brzmienie również wyróżnia się … Czytaj dalej Rayven Justice. Nadzieja R&B z Bay Area.

Jak zacząć czytać?

fot. za: booklips.pl Rok 2015 był dla mnie na swój sposób przełomowy. W różnych kwestiach. Związku, podróży, pracy i wielu innych. Jedne zmiany były bardzo bolesne, inne przyjemne. Ważne, że ze wszystkich udało się wyciągnąć wnioski i pójść dalej. Za jeden ze swoich największych sukcesów 2015 roku uważam właśnie czytanie. Nie wiem, jak to się właściwie stało. Nie było takiego momentu, w którym powiedziałem sobie: … Czytaj dalej Jak zacząć czytać?

One night in… Luxembourg

 Traf chciał, że dzień po przylocie z Dubaju miałem zaplanowany kolejny lot. Po bliskowschodnich uciechach postanowiłem powrócić do trochę bardziej podróżniczego trybu. Zimowa noc brzmi dobrze? A zimowa deszczowa noc? Lubię czasami (a może często) robić rzeczy nie do końca logiczne. To mnie napędza. 🙂 To była dosyć budżetowa wyprawa. Bilety na trasie Warszawa – Charleroi nabyłem z 4-miesięcznym wyprzedzeniem za kwotę 78 zł. Taniocha. Ale … Czytaj dalej One night in… Luxembourg

Dlaczego warto chorować?

Choroba to ciekawy stan. Na szczęście mam z nią rzadko do czynienia. Nie wiem, czego to zasługa. W ostatnich latach ani specjalnie dobrze się nie odżywiałem (za chwilę to zmienię), ani nie prowadziłem bezstresowego trybu życia (a to już zmieniłem). Mój system immunologiczny powinien klęczeć na kolanach i błagać o litość. Tymczasem mam się całkiem dobrze. Nawet trochę ponad stan, bo „okazji” i sytuacji do … Czytaj dalej Dlaczego warto chorować?

Marzenia do spełnienia

Gdy byliśmy dziećmi kazano nam rozwijać wyobraźnię, snuć plany, nie ograniczać się. Gdy zaczęliśmy dorastać mówiono nam podniesionym głosem: „zacznij żyć i przestań marzyć!”. I wielu z nas w to uwierzyło. Ja również. Na szczęście się ogarnąłem. Poniżej lista rzeczy, których dokonam. Nie, że „chcę dokonać” albo „postaram się” albo „może się uda”. Ja to wszystko zrobię! Żyjemy w społeczeństwie, które ogranicza. Bardzo mocno. Z … Czytaj dalej Marzenia do spełnienia