Wigilia Narodzenia Pańskiego

Nie było mnie ostatnio, bo trochę się dzieje. To jednak taki dzień, kiedy muszę coś skrobnąć. Wszyscy życzą zdrowych, pogodnych Świąt. Tym razem nie wyłamię się ze schematu. Zaskoczeni?

Każdy z nas jest inny. Każdy spędzi te dni tak, jak będzie czuł. Żyjemy w dziwnych czasach. Szybkich, bezwzględnych, takich, które dają dużo możliwości, ale i zastawiają pułapki. Życzę każdemu z Was byście na te kilka dni spróbowali zwolnić, zatrzymać się.

Spędźcie ten czas rodzinnie. Dajcie czas swoim bliskim. Bądźcie myślami z tymi, którzy odeszli. Zachowajcie jednak uśmiech. Dzielcie się radością, zadumą, nostalgią z ważnymi dla siebie ludźmi. Bo czym byśmy byli, gdyby nie drugi człowiek?

Mamy pasje, zainteresowania, hobby. I to wszystko napędza nas na co dzień. Świat mknie niczym wygłodniały gepard na sawannie, a my mamy swoje małe światy, oazy spokoju. Nasze królestwa, które dają nam siłę i uśmiech na twarzy. Pozwalają przemierzać każdy dzień z energią. W poszukiwaniu szczęścia. A może już ze szczęściem pod rękę?

Lecz czym to wszystko jest, gdy nie możemy podzielić się swoją radością, pasją z bliską osobą? Dlatego bądźcie z nimi. Myślą, duchem, twarzą w twarz, telefonicznie, sms-owo, facebookowo za pośrednictwem gołębia pocztowego czy jakkolwiek inaczej. Nie gniewajcie się, nie grajcie, schowajcie ego do kieszeni, spódnic, garsonek, płaszczów. Zadzwońcie, podjedźcie, napiszcie. Choćby na próbę. Bo jakkolwiek wyświechtanie to brzmi – święta potrafią być magiczne. Potrafią łączyć. W sumie na poziomie ludzkim głównie o to w nich chodzi.

Życzę Wam również nie tylko zdrowia, ale i szczęścia. Bo ci na Titanicu byli w pełni sił, ale zabrakło tego drugiego.

WESOŁYCH ŚWIĄT!

***

Ostatnio mało wpisów, ale ostrzegałem, że będzie nieregularnie. Jest kilka powodów, ale głównym są ograniczenia czasowe. Pracuję też nad kilkoma większymi tematami. Natomiast nie martwcie się! Mam co najmniej kilkanaście wyjazdów, które chciałbym opisać retrospektywnie. Rok 2016 również szykuje się mocno, więc na pewno będzie co czytać, a może nawet oglądać. Nie chcę niczego dokładnie obiecywać, bo już nigdy nie będę rzucał zapewnień, których nie jestem w stanie zamienić w czyn. Krótko pisząc, stay tuned! Nie znacie dnia, ani godziny.

Materiały zatem będą. Przynajmniej w teorii. Jestem na takim etapie życia, kiedy nie mam problemu z tym, żeby wylecieć z dnia na dzień na drugi koniec świata. Równie dobrze mogę w takim samym tempie porzucić wcześniej planowaną eskapadę. I to jest piękne. Dlaczego? Bo w życiu chodzi o to by zrzucić z siebie kajdany. Oswobodzić się z oków, społecznych schematów, politycznej poprawności. Tańczmy w takim tempie, stylu, krokiem, jakim podpowiada nam serce. A nie muzyka, które jest gdzieś obok. Ona stanowi tło. Tło naszego życia. Jednak to ono jest najważniejsze.

Nie zachęcam jednak do takiego podejścia… Ono wywróci Wasze codzienne ułożone „programy” do góry nogami. No chyba, że jesteście na to gotowi przygodę. Wtedy zapraszam. Z całej siły!

A.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s